wtorek, 12 marca 2013

Opening my Taeyang Sebastian

Ach ci rodzice... Zamiast podtrzymywać wolą dowalić xD

O co z tym ^ chodzi. Napiszę, teraz , ale włączcie :3

A więc przyszłam do domu. Nic nie czekało na otwarcie z moich rąk. Dla pewności przeszukałam całą szafę i NIC. Tak więc mój tata wyskakuje z tekstem : Na pewno dziś nie przyjdzie, możesz pomarzyć.

I co !? Chwilę potem zadzwonił dzwonek do drzwi. Poszłam do mojego pokoju, spojrzałam za okno i co!? "Paczkonosz" z moim Taeyangiem ;3 

Zanim zdarłam z niego papier pięć minut minęło, potem ta urocza folia bąbelkowa ( czy jakoś tak ). Bo Natiszon lubi duże bąbelki w folii bąbelkowej.

Później dorwałam się do pudełka.





Frak jest uroczy C:
 FULL Stock :D
A no i trochę palce u stópek są lekko niebieskie w prawej stopie, ale nie widać. A no i ile się z folią namęczyłam. 45 minut :'D
 Pan w całej okazałości
 Buźka :3


 S: Obudź się, śpiąca królewno !!
 M: Już już...
 M: Shin ?^?
 S: Tsaa... niby kto, drozd !?
 Och, kocham tą rękę 0.0
Bo panna by nie śmiała nie użyczyć ramienia panicza xD

Wiem, w ty poście " nadużywam minek"

1 komentarz: